Ślub Meghan i Harrego sprawił, że narodziny księcia Louisa, czyli długo wyczekiwanego "Royal Baby 3" odszedł w zapomnienie. Według brytyjskiej prasy kolorowej, z tym faktem nie może się uporać Kate Middleton. Przez lata to ona była ozdobą brytyjskiej monarchii.

Każdy chciał być jak ona. Wzór kobiety i matki, to tylko nieliczne z ról, za które cenią ją Brytyjki. Teraz Kate musi ustąpić stołka żonie Harry'ego. Meghan Markle ma swoje pięć minut i od miesięcy wzbudza olbrzymie emocje. Tabloidy rozpisują się o niej i jej kontrowersyjnej rodzinie. O Kate w tym czasie mówi się znacznie mniej, niż kiedyś.

Księżna Kate oczywiście nie powiedziała głośno o tym, że zazdrości wybrance Herry'ego, ale osoby z jej otoczenia donoszą brytyjskim brukowcom, że coraz ciężej znosi medialne zainteresowanie Meghan.

Punktem kulminacyjnym wojenki o popularność w królewskim pałacu, okazała się być lista najbardziej wpływowych kobiet. Sporządził ją magazyn "Vogue". Po raz pierwszy znalazła się tam członkini brytyjskiej rodziny królewskiej. I nie chodzi o Kate a, właśnie o Meghan!

36-latka jest żoną księcia Harry'ego zaledwie od kilku tygodni, a już zdobywa nagrody i wyróżnienia. Redakcja magazynu następująco uzasadniła umieszczenie jej w rankingu:

"Jako dwurasowa feministka z Ameryki ma niebywały wpływ na kształtowanie i tworzenie nowej tożsamości monarchii XXI wieku" - napisano.

"Kate nie jest zadowolona z takiego obrotu spraw" - pisze brytyjska prasa kolorowa.

Jak myślicie, czy Kate faktycznie ma powody do zazdrości?