Królowa Elżbieta kocha Williama i Kate oraz ich dzieci. Nic więc dziwnego, że odwiedziła ich w ich prywatnym mieszkaniu.

Jak jednak wiadomo królowa jest bardzo surowa. Dużą wagę przywiązuje do tradycji i królewskiej etykiety. Ponadto między nią a wnuczkiem jest ogromna przepaść pokoleniowa. Wszytko to sprawia, że spojrzenie królowej na mieszkanie Williama mogło być inne niż niego samego.

Królowa nie była zachwycona mieszkaniem wnuczka. Wszytko przez... kuchnię i jej ułożenie. Chodziło o to, że kuchnia zajmuje centralne miejsce ich pałacu. Co w tym złego? Nam wydaje się, że nic, ale Królowej nie podobał się fakt, że przez takie ułożenie Kate i William spędzają dużo czasu właśnie w kuchni:

Gdy królowa po raz pierwszy odwiedziła księcia i księżną Cambridge w Anmer Hall, nie mogła zrozumieć, że kuchnia jest dla nich podstawą w codziennym funkcjonowaniu

- czytamy w Express.co.uk

No cóż, może królewskiej parze nie wypada zbyt długo siedzieć w kuchni, ale przecież to, co robią u siebie, z dala od fotoreporterów jest tylko ich sprawą. A my się zgadzamy z Williamem i Kate - kuchnia powinna stanowić serce domu. Bo to tam jest jedzeni i jest najprzyjemniej :)