W ostatnich znów głośno zrobiło się o Justynie Żyle. Wszystko za sprawą rozbieranej sesji, w której wzięła udział żona Piotra Żyły, polskiego skoczka narciarskiego. W rozmowie z "Super Expressem" wyjaśniła powody, dla których zdecydowała się na taki krok.

- Dwa lata temu przeszedł mi do głowy pomysł, że fajnie by było zrobić taki prezent na 30. urodziny Piotra, ale niestety wtedy się to nie udało. Nieoczekiwanie przyszła propozycja od "Playboya". Miałam chwilę zawahania, ale ostatecznie zgodziłam się. Będę miała pamiątkę na całe życie - powiedziała.

Żona Żyły przyznała, że podczas sesji nie czuła skrępowania. Została ona pozytywnie odebrana przez rodzinę. Z Piotrem nie miała jeszcze okazji na ten temat porozmawiać. Zdradziła jednocześnie, że jej relacje z mężem wyglądają coraz lepiej. - Wszystko zmierza w dobrym kierunku. Wybaczyłam mu zdradę, ale nie zapomniałam. Można powiedzieć, że dziś nasze relacje są poprawne - skomentowała.

- Piotr widuje się z dziećmi, ostatnio był w domu. Mam nadzieję, że wszystko ułoży się tak, żeby dzieci jak najmniej na tym ucierpiały - dodała.

Obecnie para jest w separacji. Rozwód? - Musimy na spokojnie porozmawiać i znaleźć rozwiązanie tej sytuacji - przyznała.

Justyna Żyła na koniec zaznaczyła, że nie chce być ani gwiazdą Instagrama, ani celebrytką. Życie rodzinne jest dla niej najważniejsze. - Nie czuję się dobrze, kiedy jestem w centrum zainteresowania, więc rola celebrytki chyba nie jest dla mnie.