"M jak miłość" odcinek 1377 ostatni przed wakacjami - wtorek, 29.05.2018, o godz. 20.50 w TVP2

W serialu "M jak miłość" nie widać końca koszmaru Izy Lewińskiej, która po ślubie z Arturem przeżyje prawdziwe piekło na ziemi. Mąż zacznie ją regularnie bić. Jakby tego było mało, to będzie to robił nawet przy Mai (Anna Wierzchoń). Za każdym razem przypomni jej też, że w każdej chwili może odebrać jej dziecko, bo przecież ma papiery na to, że Iza jest chora psychicznie i znęca się nad córką.

W 1377 odcinku "M jak miłość", ostatnim przed wakacyjną przerwą, coraz bardziej udręczona Iza zwróci się po pomoc do wujka Artura (Roch Siemianowski). Kiedy poskarży się mu, że Skalski zachowuje się jak psychopata, wujek zamknie Izę w swoim domu. Zadzwoni do Artura, by przyjechał po żonę, która zaczęła wygadaywać jakieś bzdury. Po drodze psychol kolejny raz pobije ukochaną.

Na tym jednak nie koniec horroru. W 1377 odcinku "M jak miłość" oprawca Izy zmusi ją, żeby wyjechali z Mają z Warszawy. Przemocą i groźbami wywiezie ją jak najdalej od Marcina. Tymczasem Chodakowski będzie próbował pokonać Skalskiego. Włamie się do domu Izy w Piasecznie, by zdobyć nowe próbki do badań DNA Mai. Pechowo Artur go zauważy i wezwie policję, ale tym razem Marcinowi uda się uciec.

Niestety w nowym sezonie "M jak miłość" po wakacjach 2018 Artur dalej będzie się znęcał nad Izą fizycznie i psychicznie. W kręconych właśnie odcinkach serialu Izie nie uda się uwolnić od męża tyrana...