Terry uratowano w ostatniej chwili, jednak dla jej męża było za późno. Mąż zmarł od zatrucia tlenkiem węgla. Zrozpaczona kobieta wpadła w głęboką depresję i odcięła się od świata.

Jedyną osobą, z którą się widywała był znajomy pastor, Tonny Gobanga. Regularnie odwiedzał Terry i pomagał jej w codziennych czynnościach oraz bardzo wspierał duchowo. Ciepło i współczucie mężczyzny powoli pozwoliło Terry zaleczyć rany. Po kilku miesiącach, para zdała sobie sprawę, że coś do siebie czują.

Tonny oświadczył się Terry, ale ta nie zgodziła się. Najpierw chciała, żeby ten poznał całą jej historię. Mężczyzna nie zmienił zdania i w końcu przekonał ukochaną do zmiany decyzji. Wtedy Terry przypomniała sobie co powiedział jej lekarz... - Nie mogę za Ciebie wyjść. Nie mogę mieć dzieci, nie mogę odebrać Ci tego szczęścia. - powiedziała do Tonnego. Jego odpowiedź zaskoczyła ją:- Dzieci to dar od Boga. Jeśli nas nimi pobłogosławi - Amen. Jeśli nie, będę miał więcej czasu na kochani Ciebie, najdroższa. Tym pięknym wyznaniem Tonny ostatecznie skradł serce Terry.

Rok po swoim drugim ślubie, Terry poczuła się bardzo źle. Miała mdłości i zawroty głowy. Zaniepokojona udała się do lekarza. Jakie było jej zdziwienie, gdy okazało się, że jednak jest w ciąży! Pomimo przebytych obrażeń brzucha, ciąża kobiety przebiegła książkowo. Małżeństwo doczekało się w sumie dwójki zdrowych dzieci.

Całą historię Terry można przeczytać w jej autobiografii Czołgając się z ciemności. Teraz Kobieta wraz z mężem podróżuje po świecie i opowiada swoją historię, żeby dać nadzieję innym skrzywdzonym przez los (i ludzi) kobietom. Jej odwaga i siła, udowadniają, że zawsze można się podnieść i zacząć na nowo. Terry ma nadzieję, że zainspiruje inne kobiety do działania.
Koniecznie podzielcie się tą inspirującą historią, jesteśmy pewni, że ktoś z Waszych znajomych potrzebuje przypomnienia, że warto walczyć i podnosić się, nawet gdy życie, po raz kolejny, rzuca nas na kolana.