Jedzenie uważa za nadające się do spożycia tylko po wstępnym nadgniciu. Haji jest nie tylko najbrudniejszym, lecz prawdopodobnie również jednym z najszczęśliwszych ludzi na świecie.

Mężczyzna ma się bardzo dobrze jak na swój wiek, choć nie myje się… od 20. roku życia! Aż ciężko w to uwierzyć, ale spotkania z wodą i mydłem są mu zupełnie obce i nie zamierza tego zmieniać już do końca życia.

Wszystkie te lata ucieczki przed wodą odcisnęły swoje piętno - jego skóra ma niemalże kolor ziemi. Dzięki temu doskonale wtapia się w otoczenie - bardzo łatwo go z daleka pomylić ze skałą, jeśli akurat siedzi długo bez ruchu.

W wieku 20 lat Amou doszedł do wniosku, że zamiast myć się skąpo i rzadko, lepiej w ogóle przestać, bo nie zrobi to specjalnie wielkiej różnicy.

Co ciekawe Amou jednocześnie dba o regularne nawadnianie organizmu i twierdzi, żę wypija 5 litrów wody dziennie. Jednak nie może to być woda mineralna z butelki. Swoje zapasy wody przechowuje w starej beczce po oleju więc zapewne jej zapach i smak też jest oryginalny.

To zdumiewające, że przy takim trybie życia Irańczyk dożył 86 lat i to w doskonałym zdrowiu. A na dodatek jeszcze pali! Na szczęście nie tytoń, który, jak wiadomo, jest szkodliwy, tylko wysuszone odchody zwierząt, którymi napycha własnoręcznie wykonaną fajkę.

Mieszkańcy pobliskiej wioski twierdzą, że Amou jest niezwykle szczęśliwym wolnym człowiekiem żyjący według swoich zasada. Skoro nie posiada nic, to nic nie może stracić. Chcielibyście się z nim zamienić?

Źródło: gazeta.pl, twojenowinki.pl