Julia Wieniawa na prawie trzy miesiące musiała odpuścić sobie służbowe zobowiązania. Zamiast na planach zdjęciowych, odpoczywała w domu. Spędzała czas z najbliższymi, ćwiczyła jogę, robiła porządki w szafie, a nawet nagrała nową piosenkę, przyłączając się do modnego wyzwania #hot16challange2.

Julia Wieniawa pokazała ogromnego siniaka. Jest zrozpaczona

Julia Wieniawa, podobnie jak wielu innych aktorów, wróciła na plan, czym pochwaliła się w social mediach. Chociaż nie wiadomo, nad jaką produkcją pracuje, pewne jest, że na potrzeby roli przeszła sporą metamorfozę. Bohaterka, w którą się wciela, nosi grzywkę. Na szczęście to tylko peruka, a aktorka po zakończonych zdjęciach, wraca do swojej codziennej fryzury.

Zanim Wieniawa pojawiła się w pracy, przeszła testy na obecność koronawirusa w organizmie. To po nich na jej ręce pozostał ogromny ślad, który nie chce się goić. Początkowo Julia chciała zachować to dla siebie, ale gdy siniak wciąż wygląda przerażająco, postanowiła poszukać pomocy wśród internautów.

Na Instastory pokazała zdjęcia i napisała, że ma go od momentu, w którym pobierano jej krew do badań. Aktualnie nie może za bardzo ruszać ręką. Każde zgięcie sprawia jej sporo bólu.

Miałam tego nie wrzucać i zostawić to dla siebie… Ale tak wygląda (po tygodniu) moja ręka po pobieraniu krwi przez jakiegoś nieprofesjonalnego faceta z karetki w celu zbadania się na covida. Jestem załamana, nie mogę ruszać ręką. Czy ktoś z Was tak miał? Co zrobić?

Mamy nadzieję, że internauci podeślą aktorce swoje sposoby na zlikwidowanie obrzęku, dzięki czemu ten lada moment zniknie.