Po finale 4. edycji "Ślubu od pierwszego wejrzenia" emocje sięgnęły zenitu. Z jednej strony widzowie cieszyli się, że aż dwóm parom - Agnieszce i Wojtkowi oraz Oliwii i Łukaszowi udało się wytrwać w małżeństwie i do tej pory są razem. Z drugiej strony byli zawiedzeni rozstaniem Joanny i Adama. I choć ona zadeklarowała, że pomimo przeciwności chciałaby pracować nad związkiem, to on chciał rozwodu. Adam przed kamerami nie chciał podać powodu swojej decyzji, zasłaniając się prywatnością. Jak się okazuje, sama Joanna również nie dowiedziała się, dlaczego jej mąż ją odrzucił.

Za takie zachowanie na Adama spłynęła fala hejtu. Widzowie są oburzeni, że w taki sposób potraktował swoją żonę. Dlatego uczestnik postanowił zacząć się bronić.

Adam ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" ujawnił prawdę

Adam po finałowym odcinku programu "Ślub od pierwszego wejrzenia" postanowił za pośrednictwem mediów społecznościowych przedstawić swoją wersję wydarzeń.

"Finał, finał i po finale... Emocje was nie opuszczają, tak jak nie opuszcza mnie ochota powiedzieć wszystko, jak to wygląda poza kamerami. Rozumiem, że oceniacie to, co pokazała telewizja, lecz szkoda, że nie pokazali wszystkiego. Ciekaw jestem, jak byście mnie oceniali, gdybym słuchał rad jednego z ekspertów i potraktował Asię, tak jak mi doradził..." - napisał Adam, który nie kryje, że ma żal do twórców programu.

"Pytacie, jak to możliwe, że dostałem się przez tyle castingów... Sam nie wiem, gdyż jednego z ekspertów poznałem dopiero w dniu decyzji, także sami sobie możecie odpowiedzieć na to pytanie. Pamiętajcie, że telewizja pokaże to, co chce pokazać, bo wiadomo show musi zarobić, a gdy jest nudno, to trzeba zrobić, aby były fajerwerki. Pozdrawiam wszystkich hejterów oraz tych, co mile słowo napiszą na priv. Miłego weekendu" - podsumował uczestnik.






Wyświetl ten post na Instagramie.









#hejtminiegra ????#smiesznecopiszecie???????? #jasieniemartwie ????#korzystajzżycia [email protected]#$% final final i po finale...emocje Was nie opuszczają tak jak nie opuszcza mnie ochota powiedzieć wszystko jak to wygląda po za kamerami. Rozumiem, że oceniacie to co Tv pokazała lecz szkoda że nie pokazali wszystkiego. Ciekaw jestem jak byście mnie oceniali, gdybym słuchał rad jednego z Ekspertów i potraktował Asie tak jak mi doradził...Pytacie jak to możliwe że dostałem się przez tyle castingów...sam nie wiem gdyż jednego z Ekspertów poznałem dopiero w dniu decyzji takze sami sobie możecie odpowiedzieć na te pytanie. Pamiętajcie, że TV pokaze to co chce pokazać bo wiadomo show musi zarobić a gdy jest nudno to trzeba zrobić aby były fajerwerki. Pozdrawiam wszystkich hejterow oraz tych co mile słowo napisza na priv. Miłego weekendu

Post udostępniony przez Adam eM (@adam_nie_officjal)

W "Ślubie od pierwszego wejrzenia" dopasowywaniem uczestników zajmuje się cały sztab ludzi. Wśród nich są ci, którzy pojawiają się przed kamerą, m.in. psycholog Magdalena Chorzewska, psycholog Piotr Mosak oraz profesor Bogusław Pawłowski, antropolog.

Choć Adam w swojej wypowiedzi ani nie wymienił nazwiska żadnego z ekspertów, ani nie sprecyzował, co konkretnie mu doradzano w sprawie Asi, to jeden ze specjalistów programu poczuł się wezwany do tablicy. Piotr Mosak napisał oświadczenie na Facebooku, w którym poinformował, że nie zmuszał uczestników do czynności seksualnych i ma na to nagrania.

"Przepraszam za zmianę posta, ale dyskusje gdzieś uciekały różnie go interpretując. Nie to było moim celem. Jeszcze raz, ciut prościej i szerzej. Jestem przeciwnikiem hejtowania kogokolwiek. Nie lubię, nie podoba mi się to. Tym bardziej jeśli za hejtem idą groźby karalne. Tak nie powinno być i nikt o siebie i swoją rodzinę nie powinien się bać. Dlatego proszę o nie atakowanie w żaden sposób uczestników programów telewizyjnych. Natomiast jeśli chodzi o to co, jako ekspert ŚoPW, mówię do uczestników to wszystko jest nagrane i udokumentowane. Na pewno nie namawiam, w dodatku wulgarnie, do zmuszania partnerów do czynności seksualnych" - oznajmił Mosak.

Przepraszam za zmianę posta, ale dyskusje gdzieś uciekały różnie go interpretując. Nie to było moim celem. Jeszcze raz,...

Opublikowany przez Piotr Mosak Sobota, 23 maja 2020