Ślub od pierwszego wejrzenia: Adam komentuje finał na Instagramie

W sobotę Adam Miciak odniósł się do hejtu, który jego zdaniem wylał się na niego po emisji finałowego odcinka programu. Wiele można wyczytać z tagów. Adam przy okazji odsłonił kulisy show.

#hejtminiegra #smiesznecopiszecie #jasieniemartwie #korzystajzżycia Finał, finał i po finale... Emocje Was nie opuszczają, tak jak nie opuszcza mnie ochota powiedzieć wszystko, jak to wygląda poza kamerami. Rozumiem, że oceniacie to, co Tv pokazała, lecz szkoda, że nie pokazali wszystkiego. Ciekaw jestem, jak byście mnie oceniali, gdybym słuchał rad jednego z Ekspertów i potraktował Asię tak, jak mi doradził... Pytacie jak to możliwe, że dostałem się przez tyle castingów... Sam nie wiem, gdyż jednego z Ekspertów poznałem dopiero w dniu decyzji, także sami sobie możecie odpowiedzieć na te pytanie. Pamiętajcie, że TV pokaże to, co chce pokazać, bo wiadomo show musi zarobić, a gdy jest nudno, to trzeba zrobić, aby były fajerwerki. Pozdrawiam wszystkich hejterów oraz tych, co miłe słowo napiszą na priv. Miłego weekendu

Internauci są niepocieszeni i twierdzą, że jego wyjaśnienie w istocie nic nie wyjaśnia.

To nie zmienia faktu, że po prostu był nie szczery
Tak czy tak oszukałeś i tyle
Jak tak miałeś postępować, trzeba było przerwać eksperyment... - pisali w komentarzach.

Adam już wcześniej, w dniu finału w piątek napisał na Instagramie post w podobnym duchu i prosił o nieocenianie jego postępowania.

Ślub od pierwszego wejrzenia, finał, co zrobił Adam?

Przypomnijmy, że Adam w pewnym momencie zupełnie odpuścił sobie staranie się o żonę , a w finałowym odcinku (który dokładnie opisaliśmy tutaj) tajemniczo wyznał, że "wydarzyło się coś, co zmieniło jego życie o 180 stopni". Niestety nie chciał się podzielić z żoną, ani ekspertami, ani widzami, informacją co dokładnie się stałoAsia przyznała, że Adam ja po prostu oszukał.

Zranić mnie nie zranił. On mnie po prostu oszukał. Czuję się oszukana, bo nie powiedział, że nie chce się ze mną spotykać. Mogliśmy się spotkać, żeby wyjaśnił, o co chodzi, bo jemu by było lżej - powiedziała asia.