Podczas finałowego odcinka "Ślubu od pierwszego wejrzenia" poznaliśmy dalsze losy uczestników czwartej edycji. Wiemy też, kto pozostał razem, a które małżeństwa się zakończyły. Joanna i Adam nie przetrwali eksperymentu. Choć ona chciała kontynuować małżeństwo i spróbować poznać się lepiej, on zażądał rozwodu. Wyznał jednak, że wciąż chce się spotykać i budować relację z Joasią: - Nie chcę przerywać tej znajomości, która jest (...) Gdzieś tam jak będziemy dalej w małżeństwie i tak dalej, przynajmniej z mojej strony, to będzie na mnie ciążyć, tej swobody nie mam do końca, dlatego ja jestem za rozwodem - przyznał Adam.

Niestety życie zweryfikowało niespełnione obietnice Adama. Dwójka spotkała się w obecności eksperta, aby porozmawiać i ostatecznie zamknąć ten rozdział w ich życiu. Mężczyzna otwarcie przyznał, że przez cały miesiąc nie zrobił nic żeby pielęgnować przyjaźń i budować relację z Asią. Nie odzywał się do niej, ani nie proponował wspólnych spotkań. Tłumaczył się bardzo wymijająco i nie podał żadnych konkretnych powodów: - Moje życie nagle się zmieniło po prostu o 180 stopni. Dwa dni po wizycie w Urzędzie Stanu Cywilnego, no... nie mogę mówić. Zmieniło się bardzo, dlatego przez ten miesiąc nie miałem w ogóle kontaktu z Asią.

Adam nie chciał zdradzić, jakie sprawy powstrzymały go przed kontaktem z żoną. Odważył się tylko powiedzieć, że to jego prywatne i rodzinne sprawy. Widać, że Joannę bardzo zdenerwowało zachowanie męża, bez owijania w bawełnę wyznała, co o nim myśli: - Zranić może mnie nie zranił. On mnie po prostu oszukał! I tyle! (...) Czuję się oszukana ze względu... no sam powiedział, że chce się ze mną spotykać! Co go powstrzymało? W sieci od dawna krążyły informacje, że mężczyzna zostanie ojcem i ma inną kobietę. Jak myślicie, jaka jest prawda?