Musimy zmartwić amatorów grillowania, którzy chcą to robić w szerokim gronie znajomych. W tym roku rachunek za imprezę z grillem w święta może być rekordowy. Dlaczego? Ponieważ za złamanie obostrzeń możemy dostać nie tylko mandat do 500 zł. Policjant może skierować też sprawę do inspektora sanitarnego, a ten ma prawo nałożyć karę od 5 do nawet 30 tysięcy złotych.

12 tysięcy złotych zapłacił w weekend 4-5 kwietnia obywatel Krakowa, który wybrał się na bulwary wiślane na rower. Zorganizowanie grilla w miejscu objętym zakazem (bulwary, parki, lasy) może być jeszcze bardziej kosztowne, ponieważ policja i inspektor sanitarny będą skłonni uznać take łamanie przepisów za działanie z premedytacją

Wprawdzie policjanci, którzy zorganizowali sobie grilla nad Jeziorem Maltańskim w Poznaniu, zostali potraktowani przez kolegów ulgowo (dostali mandaty po 500 zł), zwykli obywatele mogą nie mieć tyle szczęścia. Jak podkreśliła w opinii dla Fakt.pl apl. radc. Paulina Kondracka z Kancelarii Krzeszewski i Partnerzy, każdy przypadek jest kwalifikowany oddzielnie.

Policjanci wlepiają mandaty za zgromadzenia, a sami urządzili sobie grilla

Grillowanie w trakcie epidemii koronawirusa

Tym bardziej grozi nam wysoka kara, im więcej osób będzie w naszym grillu uczestniczyć. I to niezależnie, czy będzie to impreza w parku, czy w domu.

Duża grillowa impreza na własnej posesji też może przykuć uwagę funkcjonariuszy. Dlaczego? Bo zakazane jest wychodzenie z domu. A wyjątkami są tylko: przemieszczanie "do wykonywania działalność zawodowej, prac w gospodarstwie i zakupów z tym związanych", zaspokajanie "niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego" (w tym udzielenie pomocy w wizycie u lekarza czy psychoterapeuty osobie najbliższej), wolontariat związanego z zapobieganiem epidemii i udział w obrzędach religijnych.

Co z tego wynika? W swoim ogrodzie powinno się przebywać tylko w towarzystwie domowników, a jeśli ktoś jedzie na grilla do znajomych, zostanie zatrzymany i poda taki cel swojej podróży, kara może być równie wysoka, jak przy kontroli na miejscu.

Na liście wyjątków od ustawy nie ma grilla ze znajomymi. Czy grill więc odpada? Jeśli ktoś zorganizuje go w swoim ogrodzie, czy na działce, i tylko dla siebie, lub grillować będzie w towarzystwie najbliższej rodziny czy partnera lub innej osoby, z którą mieszka, powinno być to zgodne z obowiązującymi obostrzeniami.

Grillowanie w towarzystwie grupy znajomych jest aktualnie nielegalne i może skończyć się znacznie wyższą karą niż mandatem w wysokości 500 zł. Szczególnie jeśli równocześnie łamiemy zakaz gromadzenia się i zakaz korzystania z parków, bulwarów czy lasów.

Grillowanie na balkonie – czy można w trakcie epidemii grillować na balkonie?

Grillowania na balkonie polskie prawo nie wyklucza, ale zakazuje tego większość regulaminów wspólnot mieszkaniowych i spółdzielni, a specjalne regulacje odnośnie koronawirusa tego zakazu nie znoszą. Oznacza to, że grillowanie na balkonie nie tylko może ściągnąć na nas gniew sąsiadów, ale też policję czy straż pożarną.

Do grillowania w domu warto zaopatrzyć się w grill elektryczny. W przeciwieństwie do odpowiedników gazowych i tradycyjnych, można go używać wewnątrz pomieszczeń. Grill elektryczny nie wydziela dymu, nagrzewa się o wiele szybciej, a potrawy na nim przyrządzone są mniej szkodliwe dla naszego żołądka