Epidemia koronawirusa wybuchła pod koniec grudnia 2019 roku w chińskim mieście Wuhan w prowincji Hubei, w środkowych Chinach. Groźnego wirusa potwierdzono na terenie 180 krajów na świecie. W związku z rozprzestrzeniającym się koronawirusem 11 marca Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła stan pandemii. Jak dotąd na całym świecie odnotowano prawie 438,2 tys. osób zakażonych COVID-19 i 19,6 tys. ofiar śmiertelnych. Najwięcej osób zmarło na terenie Włoch.

Choroba wywołana przez wirus SARS-CoV-2 objawia się najczęściej gorączką, kaszlem, dusznościami, bólami mięśni i zmęczeniem. U osób młodszych może przebiegać bezobjawowo lub łagodnie. Szczególnie niebezpieczna bywa dla osób starszych, osłabionych i cierpiących na inne przewlekłe choroby.

15:55 Podczas środowej konferencji prasowej Mariusz Kamiński, szef MSWiA, zapowiedział, że polskie granice będą zamknięte aż do 13 kwietnia. Zapowiedział także wprowadzenie kwarantanny dla Polaków pracujących po drugiej stronie granicy po jej przekroczeniu. To nowe środki bezpieczeństwa w związku z rozprzestrzeniającym się koronawirusem. "Wprowadziliśmy zamknięcie granic naszego kraju w związku z rozwojem epidemii w Europie i na świecie od 15 marca na 10 dni. Zgodnie z przepisami prawa międzynarodowego ta decyzja została przedłużona o 20 dni, także granice naszego kraju do 13 kwietnia pozostają zamknięte" – poinformował Kamiński.

15:35 Kolejne dramatyczne płyną z Włoch. Do 29 wzrosła we Włoszech liczba zmarłych lekarzy zakażonych koronawirusem - poinformowano w środę. Łącznie zakażenie potwierdzono u ponad 5 tys. pracowników służby zdrowia w całym kraju. Krajowa Federacja Lekarzy zawiadomiła o śmierci czterech kolejnych osób, zakażonych wirusem. To lekarze rodzinni z miasta Caltanissetta na Sycylii, w Alessandrii w Piemoncie i w Lecco w Lombardii na północy. Zmarł także dentysta z Turynu.

15:20 Ministerstwo Zdrowia na swoim profilu na Twitterze nieustannie przypomina podstawowe zasady, którym wszyscy powinni się kierować, by zminimalizować prawdopodobieństwo zakażenia się koronawirusem. Uczula też, by każdy z nas się obserwował i jeśli poczujemy sie gorzej, by skontaktować się z sanepidem albo zgłosić się na oddział zakaźny.