To była noc pełna strachu dla sześciorga dzieci i ich matki. W nocy z czwartku na piątek, ok. godz. 1.00, zaczął się palić ich dom rodzinny w Żędowicach. Przebywali w tym czasie w sypialniach na półpiętrze. Gdy zorientowali się, że parter i schody płoną, wiedzieli, że tylko cud może ich uratować. Szczęśliwie na miejscu szybko zjawiła się straż pożarna.

– Gdyby nie błyskawiczna i rozważna akcja strażaków z OSP, mogłoby dojść do tragedii. Na szczęście nikomu nic się nie stało – powiedział serwisowi nto.pl Piotr Zdziechowski, rzecznik straży pożarnej w Strzelcach Opolskich. Sześcioro dzieci oraz ich matka zostały przetransportowane do szpitala w Strzelcach Opolskich. Mieli objawy podtrucia gazami pożarowymi.

Jak podało w sobotę RMF FM, śledczy ustalili, że dom najprawdopodobniej podpalił 71-letni mężczyzna, dziadek i teść matki dzieci. Został on przez Sąd Rejonowy w Strzelcach Opolskich zatrzymany w areszcie na trzy miesiące. – Potwierdzam, jest on podejrzany o podpalenie domu – poinformował rzecznik opolskiej prokuratury Stanisław Bar. – Przedstawiono mu zarzut spowodowania pożaru mogącego zagrażać życiu wielu osób oraz mieniu wielkiej wartości. 71-latkowi grozi do 12 lat więzienia

Źródło: nto.pl, RMF FM