Przed nami ostatnie spotkanie z uczestnikami programu „Sanatorium miłości”. Sekrety przebojowego show zdradza nam jego twórca Piotr Poraj-Poleski. – Kamera towarzyszyła naszym seniorom codziennie przez miesiąc, od samego rana do późnego wieczoru. Po pierwszym dniu wszyscy już byli ośmieleni i obecność ekipy wcale im nie przeszkadzała – chwali uczestników Piotr Poraj-Poleski. – Nie wstydzą się nagości. Lubią swoje ciała, są zadbani i pozostają w dobrej formie. Wiedzieli, że będą musieli wejść nago do wanny na zabieg, ale nie mieli z tym problemu. Podobnie jak z mówieniem o seksie. Seks stanowi ważną część ich życia i oni się tego nie wstydzą – dodaje. W ostatnim odcinku Marta Manowska namówi kuracjuszy do wspomnień, w trakcie których nie zabraknie łez radości i wspólnych chwil refleksji. Dowiemy się też, jak potoczyły się dalsze losy uczestników i czy zawiązane w trakcie turnusu relacje przetrwały próbę czasu.