Paweł Królikowski trafił do szpitala kilka dni przed świętami Bożego Narodzenia. Przy jego łóżku czuwali najbliżsi. Mimo że nie czuł się najlepiej, niemal do końca był aktywny zawodowo. Jesienią brał jeszcze udział w nagraniach do programu „Twoja twarz brzmi znajomo", gdzie od 2014 roku był jurorem. Poza tym dołączył niedawno do serialu „W rytmie serca".

Wszyscy mieli nadzieję, że rehabilitacja zdziała cuda. – Mąż walczy i jest bardzo dzielny – mówiła nam we wrześniu jego żona, Małgorzata Ostrowska-Królikowska. Aktor mógł liczyć na pomoc rodziny. – Wszyscy bardzo się mobilizują i pomagają, żeby mógł pracować i normalnie żyć – tłumaczyła nam pani Małgorzata. Para poznała się podczas egzaminów na studia. Królikowski miał wtedy 21 lat. Małżonkowie pobrali się w 1988 roku. Przeżyli razem 31 lat. Doczekali się piątki dzieci: trzech synów: Antoniego (30 l.), Jana (27 l.) i Ksawerego (12 l.) oraz dwóch córki: Julii (20 l.) i Marceliny (18 l.).

Problemy zdrowotne Pawła Królikowskiego zaczęły się w 2015 roku. Aktor cierpiał na straszne bóle głowy. Zaniepokojona żona zawiozła go do szpitala, gdzie okazało się, że ma tętniaka mózgu. Natychmiast trafił na stół operacyjny. Po rehabilitacji szybko wrócił do pracy. Wydawało się, że to koniec kłopotów. We wrześniu ubiegłego roku na planie programu „Twoja twarz brzmi znajomo” Królikowski przyznał, że w maju przeszedł kolejną operację.

– Życie uratowała mi żona i mój profesor Ząbek (neurochirurg, specjalista od operacji na mózgu - od red.). Okazało się, że mogę żyć, że mogę z wami się spotykać – powiedział na wizji. Aktor wrócił na rehabilitację i nie zrezygnował z roli jurora. Niedawno dołączył też do obsady serialu Polsatu "W rytmie serca". Pierwsze odcinki z jego udziałem zostały wyemitowane na początku stycznia.

Paweł Królikowski na swoim koncie ma niezliczoną ilość ról. W ostatnich latach można go było oglądać w takich serialach jak „Ranczo", „Na dobre i na złe", „Belfer" czy „Druga szansa". W 2018 roku został uhonorowany Brązowym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”.

Nina Terentiew wspomina Pawła Królikowskiego

Paweł Królikowski był częstym gościem podczas konferencji ramówkowych Polsatu. Nic dziwnego zatem, że wspomnienia o aktorze były jednym z motywów przewodnich tegorocznej imprezy, która odbywała się 4 marca.  

Dyrektorka programowa Polsatu, Nina Terentiew, podczas swojego przemówienia wspominała, jak się poznała z aktorem. – Rozglądam się po sali i brakuje mi mojego kędzierzawego przyjaciela, którego znałam 30 lat (...) Będzie nam ciebie brakować, Pawełku – mówiła Terentiew. 

Na wielkim ekranie zostały również pokazane urywki programu "Twoja Twarz Brzmi Znajomo" z udziałem Królikowskiego, a zgromadzone na sali gwiazdy nie kryły łez wzruszenia. 

Barbara Kurdej-Szatan opłakuje Królikowskiego

Barbara Kurdej-Szatan również nie może dojść do siebie po śmierci Pawła Królikowskiego. Tydzień temu umieściła na Instagramie poruszający wpis o koledze z serialu "W rytmie serca", gdzie Barbara wcielała się w rolę jego córki.  

"Pawełku ... będziemy tak bardzo tęsknić za Tobą ... :((((((((( za Twoją otwartością, serdecznością, dowcipem, uśmiechem ... rozmawiając z Pawłem zawsze miałam wrażenie, że znamy się całe lata. Niezwykły człowiek, dobry, radosny, mądry, z mnóstwem pomysłów i ciekawych opowiadań .. :) i wspaniały ojciec i mąż .... przykład do naśladowania .... do zobaczenia Pawełku gdzieś .. kiedyś ... zsyłaj nam z góry samą radość :) #pawełkrólikowski mój serialowy tato :((( dziękuję za wspólne chwile ..." – napisała (pisownia oryginalna) Kurdej-Szatan.

Agnieszka Hyży, podczas relacji z czerwonego dywanu na ramówce Polsatu, poprosiła o krótki wywiad Barbarę Kurdej-Szatan. Aktorka nie była jednak w stanie kontynuować rozmowy, gdy padło pytanie o zmarłego aktora. Kurdej-Szatan nie mogła powstrzymać łez, gdy wspominała pracę z Pawłem Królikowskim.