Przed Sądem Okręgowym w Opolu toczy się proces w sprawie zabójstwa czworga noworodków. Dzieci zostały zamordowane przez matkę Aleksandrę J. zaraz po urodzeniu. Oskarżona przyznała, że dusiła je w reklamówkach.

Sprawa wyszła na jaw w 2018 roku. Zbliżało się Boże Narodzeni, gdy do domu 29-letniej Aleksandry J. i jej 39-letniego partnera Dawida W. w Ciecierzynie na Opolszczyźnie weszli mundurowi. Policję zawiadomił MOPS. Pracownicy poinformowali funkcjonariuszy, że Aleksandry J. mogła być w ciąży, ale dziecka nikt nie widział.

Szczątki chowała w piecu

Pierwsze dziecko, te które przyszło na świat w 2013 roku, a po śmierci zostało zakopane w przydomowym ogródku, dodatkowo uduszono elastycznym materiałem. Zwłoki pozostałych urodzonych 31 sierpnia 2016 r. i 6 czerwca 2015 r. Aleksandra J. schowała do nieczynnego pieca.

Kobiecie przez długi czas udawało się zwodzić sąsiadów i znajomych. Kiedy zauważali, że ma brzuszek, mówiła, że przytyła. Innym razem wykręcała się cystami. Osoby z otoczenia rodziny nie dopytywały Aleksandry, myśląc (jak później tłumaczyli w mediach), że może oddali dzieci do adopcji.

Partner Aleksandry okłamał śledczych

– Nie chciałam, aby to tak się zakończyło. Ta ciąża była tylko w mojej głowie i moim sumieniu – mówiła podczas jednej z poprzednich rozpraw Aleksandra. Dawid W. miał ją straszyć, że zostawi ją bez grosza, jeśli zajdzie w ciążę. Groził, że odbierze jej ich 7-letniego syna.

Dawid W. od początku utrzymywał, że nic nie wiedział ani o ciążach, ani o zabójstwach. Badanie wariografem wykazało jednak, że celowo próbował okłamać śledczych. Zdaniem biegłych wiedział o ciążach Aleksandry J., a w jednym przypadku namawiał ją do zabójstwa noworodka.

Sąd nie wykluczył, że w przypadku Dawida W. dojdzie do zmiany kwalifikacji prawnej przedstawionych mu zarzutów z pomocnictwa polegającego na zaniechaniu, na podżeganie do zbrodni. Z tego względu na wniosek obrony, proces przerwano, by oskarżyciel i obrona mogli przygotować mowy końcowe. Obojgu oskarżonym rodzicom zamordowanych noworodków grozi kara dożywotniego więzienia.

(Źródło: PAP, Fakt24)