Zaczęło się od tego, że w lipcu ub.r. ktoś umieścił w Internecie ohydne filmy – widać na nich penisa, słoik z ludzkim nasieniem oraz strzykawkę, którą ktoś wstrzykuje nasienie m.in. do pączków i koktajli, a potem częstuje nimi kobiety.

Sceny nagrywano w biurze, mieszkaniu i kawiarni. Te miejsca zidentyfikowali czujni internauci. Co więcej, zdołali namierzyć także autora obrzydliwego filmu, a swoją wiedzą natychmiast podzielili się z prokuraturą.

Okazało się, że obrzydliwe praktyki były dziełem fotografa Marcina N. (40 l.), który miał swoją firmę w Szczecinie, a główną jego działalnością było fotografowanie pięknych dziewcząt i modelek. Prokuratura wszczęła śledztwo. Zgłosiło się aż 18 poszkodowanych kobiet.

Fotografa aresztowano pod zarzutami m.in. doprowadzenia kobiet do „innej czynności seksualnej”. Inne zarzuty obejmują przestępstwa przeciwko wolności, wolności seksualnej i zniesławienie przez umieszczenie nagrań w internecie.

– Oskarżony chce poddać się dobrowolnie karze 4 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności, oraz zakazu pracy fotografa na 15 lat i wpłacenia zadośćuczynienia dla każdej z pokrzywdzonej od 5 do 15 tys. złotych – mówi Michał Tomala, rzecznik sądu okręgowego w Szczecinie. Jednak sąd się na to nie zgodził i ruszył proces Marcina N. Rozprawy będą utajnione.