Do wypadku doszło we wtorek 11 lutego przed godziną 9 rano między miejscowościami Przykona i Kaczki Średnie. Autobus wiozące 23 osoby - głównie dzieci w wieku od 7 do 14 lat - wpadł do rowu.

- Poważny wypadek koło Turku, pomiędzy miejscowościami Przykona a Kaczki Średnie. Wiatr zepchnął autobus szkolny do rowu i na drzewo. Piątka dzieci jest ranna. Trafiły do szpitala. Ekipa śledcza działa na miejscu - informuje Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy wielkopolskiej policji.

Później Andrzej Borowiak w rozmowie z Fakt24 dodał, że rannych zostało jednak dziewięcioro dzieci. Jedno z nich ma ciężki uraz ręki i zostało przewiezione do szpitala w Łodzi. Jak podało Radio Zet, jedno z dzieci, to najciężej ranne, ma odcięte palce.

Na miejscu błyskawicznie zjawili się ratownicy medyczni, strażacy z OSP i policjanci, zadysponowano także śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. 68-letni kierowca był trzeźwy. Śledczy ustalają teraz wszelkie okoliczności wypadku.