– Stan dziecka lekarze określają jako ciężki, zagrażający jego życiu – informuje Grażyna Wawryniuk z gdańskiej prokuratury. – Służby zawiadomił lekarz ze szpitala w Malborku, do którego trafiło niemowlę. Zauważył on na ciele dziewczynki obrażenia, które mogły być wynikiem pobicia, znalazł także ślady wcześniejszych urazów – dodaje rzecznik prokuratury.

Lekarze z Malborka uznali, że stan zdrowia 4-tygodniowego niemowlęcia jest tak poważny, że konieczny był transport dziewczynki do placówki w Gdańsku. Kruszynka walczy o życie na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej Szpitala im. Mikołaja Kopernika w Gdańsku.

Maleństwo do malborskiego szpitala przywieźli rodzice - 20-letnia kobieta i jej o rok starszy partner. Prokuratura podjęła decyzję o zatrzymaniu obojga. Policjantom udało się znaleźć ich dopiero dziś (06.02) po godz.16. Trwają teraz czynności z ich udziałem. Prokuratura nie zdradza, w jakim kierunku prowadzone jest śledztwo, ani co grozi zatrzymanym.