Skandaliczna sytuacja miała miejsce w szpitalu w miejscowości Kysztym w obwodzie czelabińskim. Według doniesień rosyjskich portali 19-letnia matka była w szpitalu, kiedy zaczęła się akcja porodowa. Lekarze zdecydowali, że poród odbędzie się przez cesarskie cięcie. Następnie młoda mama została przeniesiona na oddział intensywnej terapii. Kiedy kobieta doszła do siebie, personel medyczny przyniósł jej córeczkę. Kobieta zdziwiła się, ponieważ na policzku dziecka znajdował się opatrunek. Kiedy poprosiła o wyjaśnienia, usłyszała, że dziewczynka jest „trochę podrapana”.

Po kilku dniach pielęgniarki przyniosły dziecko już bez plastra. Wówczas młoda mama zobaczyła głębokie rozcięcie na policzku dziecka. 19-latka wpadła w panikę. Według kobiety żaden lekarz nie przyszedł do niej i nie wyjaśnił, co tak naprawdę się stało. Kobieta zamartwiała się, czy blizna pozostanie na twarzy jej dziecka już na zawsze.

Sprawą zajął się Rzecznik Praw Dziecka, a młoda mama została objęta opieką psychologa.

„Matka jest wdzięczna lekarzom za pomoc i urodzenie zdrowej, pełnosprawnej dziewczynki” - skomentował serwis prasowy Ministerstwa Zdrowia Obwodu Czelabińskiego.

Lekarze zapewnili, że młoda matka nie ma powodów do niepokoju, a rana dziecka jest powierzchowna i za 10 dni będzie niezauważalna.

(Źródło: 74.ru)