Mężczyzna trafił na oddział szpitala w woj. kujawsko-pomorskim w poniedziałek 27 stycznia. Jak poinformowała nas Olga Radkiewicz, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Bydgoszczy, mężczyzna sam zgłosił się do szpitala z gorączką i objawami grypopodobnymi. Jak dodała, mężczyzna niedawno wrócił do Polski z Australii, przesiadając się w Chinach.

- W pierwszej kolejności trzeba będzie przeprowadzić badania wykluczające zachorowania na inne choroby, np. grypę. W tym momencie trudno mi powiedzieć, kiedy będą wyniki badań. Chcemy dać lekarzom spokojnie wyjaśnić tę sytuację. Dlatego też nie zdradzamy, w jakim mieście jest pacjent - powiedziała w rozmowie z Fakt24 Olga Radkiewicz.

Epidemia koronawirusa wybuchła w mieście Wuhan w chińskiej prowincji Hubei pod koniec zeszłego roku. Do tej pory w wyniku zachorowania zmarło 106 osób, a ponad 4 tys. jest zakażonych. Wirus coraz bardziej rozprzestrzenia się też poza Chinami. Do tej pory stwierdzono go w Tajlandii (14), Japonii (7), Singapurze (5), USA (5), Australii (5), Korei Płd (4), Malezji (3), Francji (3), Wietnamie (2), Nepalu (1), Niemczech (1), Kanadzie (1), Kambodży (1), Sri Lance (1).

W Japonii potwierdzono także pierwszy przypadek zachorowania u osoby, która nigdy nawet nie była w Wuhanie ani prowincji Hubei. Zakażony został kierowca autobusu, który na początku stycznia w Japonii woził dwie grupy turystów z Wuhanu.