Taka stażowa emerytura byłaby możliwa dla kobiet z co najmniej 35-letnim stażem pracy i dla mężczyzn z 40-letnim stażem pracy. Przy czym do stażu wliczałyby się tylko te lata, za które odprowadzane były składki emerytalne. Czyli np. praca na umowach zlecenie, za które składki ZUS nie były odprowadzane, nie byłaby brana pod uwagę. 

Emerytura stażowa. Ile wyniesie?

– W projekcie ustawy znalazł się także zapis wprowadzający minimalny wiek przejścia na taką stażową emeryturę. To 55 lat dla kobiet i 60 lat dla mężczyzn – mówi Faktowi Andrzej Radzikowski, prezes Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych.  Przekonuje, że wiele osób zaczyna pracę już po szkole średniej i dzięki tej reformie mogłoby wcześniej korzystać z emerytury, a nie „pracować aż do śmierci”. Co ważne, taka stażowa emerytura nie będzie mogła być niższa niż emerytura minimalna (obecnie 1100 zł brutto, czyli 943 zł na rękę). 

Przypomnimy, obecnie wiek emerytalny wynosi 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Emerytury stażowe to jeden z kluczowych postulatów związków zawodowych – zarówno OPZZ, jak i Solidarności. 

Emerytury stażowe. PSL ubiegło Dudę

OPZZ uzyskało poparcie parlamentarzystów PSL, m.in. Władysława Kosinikaka-Kamysza, kandydata ludowców na prezydenta. I w ten sposób PSL ubiegło... Andrzeja Dudę. 

Wprowadzenie emerytur stażowych miało był jednym z filarów kampanii prezydenckiej Andrzeja Dudy, który dzięki temu mógłby liczyć na wsparcie Solidarności przed wyborami. – Problematyka związana z systemem emerytalnym jest od dawna przedmiotem szczególnego zainteresowania Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej – potwierdziła nam niedawno Kancelaria Prezydenta. – Odnosząc się do kwestii prac nad projektem ewentualnej, przyszłej ustawy wprowadzającej emerytury stażowe, to obecnie zbieramy i analizujemy napływającą korespondencję i  pozostajemy w kontakcie z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych – twierdzą urzędnicy. 

Emerytury stażowe. ZUS wyliczyło koszty

ZUS dokonywał wyliczeń kosztów takiej reformy w kilku wariantach. Prof. Gertruda Uścińska prezes ZUS w rozmowie z Faktem przyznaje, że koszty takiej reformy byłyby ogromne. – W przypadku najbardziej rozsądnego finansowo wariantu, czyli możliwości przejścia na emeryturę bez względu na wiek pod warunkiem posiadania 45-letniego stażu składkowego zwiększenie wydatków w pierwszych latach po reformie wyniosłoby ok. 1,5 mld zł rocznie, roczne wpływy do FUS byłyby natomiast niższe o kilkaset milionów złotych – mówi Faktowi prof. Uścińska.  – W przypadku łagodniejszych warunków stażu, np. 40/35 lat, wzrost wydatków sięgałby już kwot rzędu 9 mld zł. Również zmniejszenie wpływów ze składek wynosiłoby kilka miliardów złotych – dodaje.