Abu Abdul Bari został zatrzymany podczas nalotu służb specjalnych SWAT na Mosul w Iraku w czwartek 16 stycznia. Przez media na Bliskim Wschodzie zdarzenie to uważane jest za jedno z ważniejszych zatrzymań ostatnich miesięcy. Bari odpowiada bowiem za ciężkie zbrodnie. Jako mufti - muzułmański prawnik i teolog - wydawał wiele opinii usprawiedliwiających ohydne czyny ISIS. Jak poinformowała iracka policja, wydane przez niego fatwy doprowadziły do zamordowania wielu uczonych i duchownych. 

- Większość religijnych uzasadnień zniewolenia, gwałtów, tortur, czystek etnicznych i masakrowania Irakijczyków, Syryjczyków i innych dostarczanych ISIS pochodzi od tej nikczemnej bestii, która nawet nie może stanąć na własnych nogach - skomentował zatrzymanie Maajid Nawaz, brytyjski aktywista walczący z ISIS.

Powagi zatrzymaniu Bariego odjął jednak zaskakujący szczegół. Podczas aresztowania okazało się, że jeden z ważniejszych członków ISIS jest tak otyły, że nie jest w stanie wyjść ze swojej kryjówki o własnych siłach. Ważący ponad 250 kilogramów terrorysta do aresztu został przewieziony w naczepie pick-upa. 

Zdjęcia z zatrzymania szybko stały się przedmiotem żartów internautów. Aby Abdula Bariego wkrótce nazwano "Jabbą Dżihadystą" od imienia śmiesznego, tłustego stworka z cyklu "Gwiezde Wojny".

- Jestem zachwycony widząc, że prywatny islamski Jabba został złapany w Mosulu. Jest odpowiedzialny za egzekucje mężczyzn, kobiet i dzieci. Ten zwierz gwałcił i mordował. Powodzenia Irakowi w powieszeniu go - zażartował z tuszy dżihadysty Macer Gifford, Brytyjczyk walczący z kultem śmierci w Syrii.

(Źródło: The Sun)