Do tej pory rzeczy niedozwolone przez Kościół często zadziwiały, lecz to co zobaczyli mieszkańcy Lublina może szokować

„Nowa” lista grzechów nie jest długa, a wśród niepoprawnego zachowania znalazło się m.in. przekręty finansowe, seks przedmałżeński z osobami tej samej płci, antykoncepcja hormonalna, in vitro, czy hejtowanie w sieci. Według proboszcza i członka kolegium redakcyjnego, księdza Adama Baba, w artykule i tak nie znalazły się wszystkie zakazane rzeczy:

Trudno byłoby nawet wszystkie grzechy ciężkie zebrać na jakąś zamkniętą listę. (…) Powinno być wyjaśnione, dlaczego takie, czy inne zachowanie jest grzechem i czy jest grzechem ciężkim. Zasady dotyczące tego, że jakieś zachowanie jest grzeszne, są od wieków w Kościele takie same, one się nie zmieniają. Natomiast pod wpływem rozwoju cywilizacyjnego, gospodarki, kultury zmieniają się ludzkie zachowania i relacje, które w świetle tych samych zasad będą oceniane jako złe.

Według rzecznika Archidiecezji Warszawskiej ks. Przemysława Śliwińskiego nie istnieje żaden dokument sugerujący nowe grzechy

Jakiś czas temu pojawiła się informacja o powstałym dokumencie z listą grzechów – jak się później okazało był to fake news (red. informacja zmyślona i nieprawdziwa). Powielany news urósł w siłę, przez co wiele osób w niego uwierzyło. Sąd Najwyższy w Kościele Katolickim nie przyjął żadnego dokumentu dotyczącego listy grzechów. Ksiądz Śliwiński przejrzał dokładnie pisma watykańskie i nie odnalazł w nich informacji na temat nowej listy rzeczy zakazanych. Tylko w jednym z wywiadów z włoskim duchownym pojawia się stwierdzenie o nowych grzechach społecznych. Z racji tego, że była to indywidualna opinia duchownego, a nie kościelne prawo, parafie nie powinny sporządzać żadnej listy nowych grzechów.

Jakie jest Twoje zdanie w tej sprawie?