Irańskie media podają, że za atakiem stoi ich kraj. W ten sposób odpowiada na zabicie przez Amerykanów gen. Kasema Sulejmaniego. Irackie służby bezpieczeństwa podały, że na bazę spadło co najmniej 9 rakiet. Amerykańska armia poinformowała natomiast, że na jej bazę spadło co najmniej sześć rakiet. Nie ma informacji o ofiarach i zniszczeniach.

Korpus Strażników Rewolucji Iranu twierdzi, że baza lotnicza i inne obiekty zostały całkowicie zniszczone, a sam atak na "bazy okupowane przez Amerykanów" został uwieńczony pełnym sukcesem.

– Jesteśmy pod ostrzałem rakietowym Iranu. To albo pociski manewrujące, albo rakiety balistyczne krótkiego zasięgu. Nad całym krajem – poinformowała stacja Fox News, cytując źródło w amerykańskim wojsku. 

Źródła irańskie podają, że wystrzelono pociski typu ziemia-ziemia.

Port lotniczy Al Asad (Aisn Al Asad) jest usytuowany w pobliżu miasta Hit w środkowym Iraku, w muhafazie Al-Anbar.

The war has begun.#Iraq#IranvsUSA #AlAsad pic.twitter.com/n3bUMTB1nL

— kishwer khan (@khankishwr) 8 stycznia 2020

W bazie Al Asad stacjonują polscy żołnierze

Tamtejsze lotnisko wojskowe i przylegająca baza są wykorzystywane operacyjnie przez wojsko lotnicze USA obecne w Iraku. W lipcu br. w bazie Al Asad rozpoczęło służbę 150 żołnierzy z Polskiego Kontyngentu wojskowego w Iraku. Centrum Operacyjne MON poinformowało PAP, że polskim żołnierzom stacjonującym w amerykańskiej bazie wojskowej w Al Asad nic się nie stało. 

Armia Stanów Zjednoczonych potwierdziła również atak rakietowy na ich obiekty w Irbil. To stolica autonomicznego Regionu Kurdystanu na północy Iraku.

Rzeczniczka Białego Domu poinformowała na Twitterze, że prezydent Donald Trump został poinformowany o ataku na amerykańskie bazy w Iraku. – Wiemy o doniesieniach o atakach na amerykańskie obiekty w Iraku. Prezydent został poinformowany, ściśle nadzoruje sytuację i konsultuje się swoim zespołem do spraw narodowego bezpieczeństwa – napisała Stephani Grisham.

– Podejmiemy wszelkie niezbędne działania w celu ochrony i obrony personelu Stanów Zjednoczonych, naszych partnerów, a także naszych sojuszników w regionie – zapewnił Pentagon.

– Wynocha z naszego regionu! – napisał na Twitterze Irański minister telekomunikacji Mohammad Javad Azari Jahromi.

Jeśli Stany Zjednoczone odpowiedzą atakiem na terytorium Iranu, to zaatakowane zostaną Dubaj oraz Hajfa – przekazała w oświadczeniu irańska Gwardia Rewolucyjna. Treść tego ostrzeżenia cytuje portal telewizji CNN.

Telewizja Fox News przypomniała, że Stany Zjednoczone mają w rejonie Zatoki Omańskiej lotniskowiec USS Harry Truman i niszczyciele rakietowe, a także co najmniej jeden okręt podwodny, nie mówiąc o wyrzutniach rakietowych i pociskach Tomahawk.

(Żródło: FOX News, CNN, PAP)