Agnieszka Chylińska opublikowała w mediach społecznościowych bardzo osobisty wpis. "Giler, trampolina i reszta świata" to najnowsza książka wokalistki, a główny bohater może być inspirowany jednym z dzieci Chylińskiej. Świadczy o tym jej najnowszy wpis.

Piosenkarka zamieściła na Instagramie i Facebooku zdjęcie kartki, na której napisała, że udzieliła wywiadu Marcinowi Prokopowi i było to dla niej bardzo trudne zadanie.

- Poprosiłam o pomoc i wsparcie Marcina Prokopa. Rozmawialiśmy ze sobą nie raz, nie tylko przed kamerami... To miał być kolejny nasz wywiad... Ale nie wyszło. Temat mnie przerósł - zaczęła wpis Chylińska.

Dalej zdobyła się na szczere wyznanie.

- Myślałam, że dam radę, że przecież napisałam tę książkę, by powiedzieć wam więcej. Również o sobie i o byciu mamą wyjątkowo "wyjątkowego" dziecka. Długo trzymałam w sobie te emocje nie "na sprzedaż". Wyleciały ze mnie. Rozpłakałam się. Nie umiałam "profesjonalnie".

Na koniec wokalistka zasugerowała, że wywiad jest w okrojonej wersji tak, aby widzowie nie widzieli jej łez. Co w nim powiedziała?

- To nie jest tylko i wyłącznie powieść o rodzinie. Chcę też przekazać taką myśl: "Słuchajcie, ja też znam życie". Jeśli wam się wydaje, że jeśli jestem panią z telewizji, nagrywam płyty, jestem popularna, nie odkleja mnie od trosk. Nigdy nie potrafiłam być gwiazdą na piedestale. (...) Uwielbiam podpisywać książki, ponieważ spotykam ludzi. Spotykam ludzi, którzy mnie obejmują i rozumieją mnie bez słów. Bez słów - powiedziała w rozmowie z Onetem Agnieszka Chylińska.