Mieszkaniec Wschodniej Fryzji kupił na pchlim targu stary zegar ścienny. Zabytkowy przedmiot miał około 80 centymetrów i wymagał czyszczenia. Kiedy mężczyzna wrócił do domu i zajrzał do jego wnętrza, zauważył coś zdumiewającego. W drewnianej obudowie zegara kryła się oszałamiająca zawartość!

O niezwykłej historii mężczyzny z Aurich rozpisują się niemieckie media. A to wszystko dlatego, że znalazł on w kupionym na bazarze zegarze zadziwiający skarb. W obudowie starego przedmiotu tkwiło... 50 tys. marek!

Znalazca niemałej gotówki był na tyle szczery i uczciwy, że natychmiast poszedł z pieniędzmi do biura rzeczy znalezionych. Zguba czekała tam sześć miesięcy na swojego prawowitego właściciela, ten jednak się nie pojawił. Po upływie wskazanego okresu gotówka trafiła w ręce szczęśliwego znalazcy.

Przypomnijmy, że marki, choć nie są walutą obowiązującą w Niemczech od 2002 roku, to wciąż można je wymienić. Można tego dokonać w oddziale Deutsche Bundesbank. Mężczyzna musi jednak zapłacić miastu opłatę manipulacyjną w wysokości 576 euro.

(Źródło: niemieckie media)