„Moja znajoma chciała suknię szytą na zamówienie. Wydała 200 dolarów na materiały i zapłaciła za pracę. Okazało się, że padła ofiarą oszustwa. To smutne, ale tylko spójrzcie na tę 'suknię'! Płaczę!”

Wyglądają jak 2 zupełnie różne rzeczy.

Suknia zamówiona na Instagramie

„Najwyraźniej ktoś ukradł cekiny ze spodni które zamówiłam.”

Kupowanie eksperymentalnych strojów przez sieć to duże ryzyko.

Podobnie jest w przypadku akcesoriów

„Zamówiłam moją suknię na studniówkę z Chin. Nie wyglądała nawet podobnie do tej z oferty.”

Gdy zamawiasz szorty a otrzymujesz bieliznę:

Ubranie, którego nie da się nawet założyć.

Coś tu jest nie tak

„Siostrzeniec zamówił sweter. Okazało się, że będzie pasował idealnie... na jego psa.”

To bluzka czy obrus?

„Zamówiłam buty po lewej, otrzymałam te z prawej. To jakiś żart?”

Przynajmniej nie są za krótkie

„Zamówiłam suknię na ślub kuzynki. Oto co otrzymałam.”

„Myślałem, że kupuję koszulkę, a nie sukienkę.”

„Nie miały nawet dnia. 150 dolarów wyrzuconych do kosza.”

Niedopasowane kolory

Źródło: brightside.me