,,Big Brother" w Hiszpanii jest jeszcze popularniejszy niż w Polsce. Dzieje się tam o wiele więcej kontrowersyjnie, niż w naszych edycjach. W pewnych przypadkach jednak zakrawa to o patologię i przesadę.

Big Brother: Hiszpanka została zgwałcona

Edycja, która została wspomniana przypada na jesień 2017 roku. Była to ostatnia edycja, w której brali udział nieznani ludzie, bez żadnych dokonań. Wśród uczestników znajdowali się wtedy 24-letni rolnik z Murcji, Jose Maria Lopez i 24-letnia promotorka dyskotek z Malagi, Carlota Prado. W Domu Wielkiego Brata zbliżyli się do siebie i byli ,,parą".

Był to okres, gdy Wielki Brat ograniczył im jedzenie, a udostępnił dużą ilość alkoholu. Dziewczyna tego dnia zjadła trochę makaronu i ziemniaków, po czym wypiła kilka drinków. Bardzo wymiotowała i źle się czuła. Nie było z nią kontaktu, nie reagowała na innych i była nieprzytomna.

Wielki Brat kazał jej to oglądać

Następnego dnia rano okazało się, że Jose został wyrzucony z Domu Wielkiego Brata, a Carlota została zaproszona na rozmowę. Puszczono jej wtedy film, z całego zajścia i nagrano jej reakcję. W trakcie oglądania własnego gwałtu, dziewczyna poprosiła o wyłączenie materiału, bardzo płakała i błagała o leki na uspokojenie. Nie mogła dojść do siebie, a Wielki Brat nie chciał je wypuścić z pokoju zwierzeń.

Jose Maria zakrył Carlocie twarz kołdrą mówiąc "zakryj się" i powtarzał ruchy mogące świadczyć o penetracji. Trwało to w sumie przez 5 minut.

Po pięciu minutach Wielki Brat zadał pytanie Carlocie, czy jest w ogóle przytomna. Ta nie odpowiedziała, a nikt jej nie pomógł.

Nie potrafię zrozumieć jak program taki jak ten mógł na to pozwolić. Działo się to o 1:30 i nikt tego nie przerwał. Na filmie słychać jak Brat mnie woła a ja nie odpowiadam bo jestem nieprzytomna. On (Jose) śmiejąc się mówi że wydaje mu się że Carlota nie dotrze do pokoju zwierzeń - mówiła zrozpaczona uczestniczka.

Co dziwne, mimo zaproponowania pomocy lekarzy i psychologów, uczestniczka zdecydowała się zostać jeszcze 3 tygodnie, aż do finału.