Byli kumplami na zabój. Przez całą podstawówkę. We wrześniu zaczęli naukę w zawodowej szkole mechanicznej w Kołobrzegu (woj. zachodniopomorskie). Trafili jednak do różnych klas i ich drogi się rozeszły. Sebastian J. (+16 l.)znalazł nowych znajomych, to z nimi spędzał czas. Adrian W. (17 l.) z wściekłością i zazdrością patrzył na dawnego przyjaciela brylującego w towarzystwie.

Sebastian chciał zmienić swoje życie. Zaczęło mu zależeć na nauce. Miał nowych kolegów. Adrian nie akceptował tej zmiany, czuł się odrzucony, a Sebastian coraz bardziej się od niego oddalał – mówi bliska koleżanka zamordowanego.To odrzucenie jawiło się w głowie nastolatka buzującego hormonami niczym koniec świata. Adrian o swojej krzywdzie pisał na Facebooku. Frustracja narastała, dzień przed zabójstwem czara się przelała. „Nie mam już bliskiej osoby(…) straciłem matkę, dwóch przyjaciół, kilka dziewczyn i teraz kolejnego przyjaciela (…) chcę, żeby ta osoba już nie istniała. Jutro to zrobię, jak będzie sam w domu. Z rana. Jak wstanie (…) I siebie też zabije, jak dam radę (... )” - zapowiadał w korespondencji do Adi, która prosiła go, by nie robił głupot. - Chcę spokoju – odpowiedział.Czy zamordowanie kolegi przyniosło mu ten spokój? – Zgromadzony materiał dowodowy wskazuje na to, że zadał ofierze sześć ciosów ostrym narzędziem w szyję i w klatkę piersiową. Sprawca, mimo, że ma 17 lat, będzie odpowiadał przed sądem jak dorosły – mówi Ryszard Gąsiorowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koszalinie.Dziś Adrian W. prawdopodobnie usłyszy zarzut zabójstwa. - Prokuratorzy chcą jednak zebrać wcześniej jak najwięcej dowodów oprócz tych, które już zabezpieczono - dodaje Gąsiorowski. Chodzi o zapis korespondencji i rozmów 17-latka przez komunikatory internetowe. Badany jest jego komputer i telefon.