– Nie ukrywam, że wiedziony obawami o mataczenie w sprawie złożyłem wniosek o przeanalizowanie nagrań. Chcę się dowiedzieć, co robili i mówili policjanci po samym zdarzeniu – mówi Faktowi Michał Wąż, pełnomocnik rodziny Adama.

– Liczę na to, że specjaliści, którzy dostali już nagranie, będą mogli odczytać z ruchu warg, co mówili policjanci – zarówno ten, który strzelał, jak i jego koledzy, którzy przyjechali na miejsce zdarzenia. A było tam wielu funkcjonariuszy. Gdyby byli to policjanci z Warszawy, pewnie nie miałbym takich obaw, ale to byli ludzie z konińskiej komendy – wyjaśnia.

Wniosek trafił do prokuratury, która wskazała ekspertów. – Z powodu daleko idącej ostrożności nagrania były przekazywane osobiście do rąk specjalistów. Wszystko po to, aby nikt nie miał możliwości ingerencji w nie – dodaje mecenas.

Co dalej z policjantem, który śmiertelnie postrzelił Adama? Rodzina 21-latka wciąż czeka na postawienie funkcjonariuszowi zarzutów. – Kiedy one zostaną postawione trudno powiedzieć, bo prokurator musi mieć pełen materiał – mówi adwokat.