Do tej makabrycznej zbrodni doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek w Ząbkowicach Śląskich. Mordercą jest najprawdopodobniej 18-letni Marcel C. Chłopak powiadomił służby, że ktoś włamał się do jego domu i zamordował trzy osoby: kobietę i mężczyznę w wieku 48 lat i 7-letnie dziecko. To rodzice maturzysty - Katarzyna i Tomasz - oraz jego młodszy brat.

Dopiero gdy policjanci przyjechali na miejsce, 18-latek miał przyznać się, że to on odpowiada za masakrę. Podobno wskazał nawet, gdzie zakopał ubranie i narzędzie zbrodni. Służby na razie jednak nie zdradzają szczegółów. – Potwierdzam, że doszło do zdarzenia. Nie żyją trzy osoby, dwoje dorosłych i 7-letnie dziecko. Zatrzymano młodego mężczyznę, który jest podejrzewany o dokonanie zbrodni – mówi kom. Ilona Golec z ząbkowickiej policji.

Jak ustalił Fakt24, 18-latek chodzi do liceum w Ząbkowicach Śląskich, do klasy maturalnej o profilu matematyczno-fizycznym. Nie jest prymusem, ale też nie uczy się najgorzej. Sąsiedzi opisują go jako spokojnego, bez problemów. Wszyscy są zszokowani tym, co zaszło dzisiejszej nocy. Rodzina była dobrze sytuowana. Ojciec prowadził własną firmę transportową. Przeżył jedynie najstarszy z trzech synów, który studiuje we Wrocławiu. 

Na miejscu zbrodni pracują śledczy pod nadzorem prokuratury. Trwa zabezpieczanie śladów, jednak Marcel przyznał się do winy. Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć, do tej strasznej zbrodni pchnął go konflikt z rodzicami. 18-latek był zły, że ograniczają jego wolność i każą mu się przyłożyć do nauki. Nie wiadomo, dlaczego zabił również braciszka. Być może 7-latka obudziły krzyki masakrowanych rodziców i tym podpisał na siebie wyrok?