W piątkowy poranek na przejeździe kolejowym w Białym Borze pod Grudziądzem doszło do wypadku. Samochód zderzył się z pociągiem na trasie Grudziądz - Toruń. Przejazd nie ma szlabanów, ale jest zabezpieczony sygnalizacją świetlną.

Jak wynika z ustaleń śledczych, w samochodzie jechał Janusz Dzięcioł. Był zwycięzcą Big Brothera, posłem VI i VII kadencji z listy Platformy Obywatelskiej oraz szefem straży miejskiej w Świeciu nad Wisłą. Autem jechał sam.

Janusz Dzięcioł mieszkał w Białym Borze od wielu lat. Jego dom jest drugim budynkiem, który znajduje się tuż za przejazdem kolejowym.

– Byłem na miejscu chwilę po wypadku. Janusz zginął 100 m od swojego domu. Ten przejazd przez tory kolejowe jest bardzo niewygodny, bo jest to lewoskręt od drogi krajowej nr 55 i on jest nieco pod górkę. Widoczność w tym miejscu jest utrudniona. Dzięki temu przejazdowi można dojechać do domów, które są po drugiej stronie torów - powiedział w rozmowie z PAP sołtys Białego Boru Jerzy Czapla. Dodał, że taki sam manewr miał wykonać Janusz Dzięcioł.