Chodzi o wydarzenie sprzed sylwestra ubiegłego roku. Daniel M. (30 l.) nie chciał tego dnia wpuścić swojej, ciężarnej wówczas, żony do mieszkania. Ewelina (20 l.) zadzwoniła więc do teściowej. Danuta Martyniuk (50 l.) wezwała na miejsce policję. Zanim funkcjonariusze pojawili się na miejscu, Ewelinie udało się dostać do domu. Niestety w środku miało dojść do szamotaniny z mężem. Kiedy przyjechała policja, okazało się, że Daniel M. ma narkotyki. – Postępowanie wyjaśniające trwało blisko rok. Powodem było m.in. długie oczekiwanie na opinię z zakresu fizykochemii, czyli wyniki analizy środków odurzających znalezionych u oskarżonego – wyjaśnia Karol Radziwonowicz, szef Prokuratury Rejonowej w Białymstoku.

Badania wykazały, że Daniel M. miał przy sobie 3 gramy marihuany. Po prawie rocznym dochodzeniu syn gwiazdora disko polo Zenka Martyniuka, został oskarżony o posiadanie narkotyków. Oskarżonemu grożą nawet 3 lata więzienia.

Nie był to pierwszy wybryk Daniela, w którym interweniowała policja. W grudniu 2017 roku został on zatrzymany przez policję, a na skutek agresywnego zachowania i omal nie trafił do więzienia. Później w maju 2018 roku został zatrzymany, ponieważ awanturował się w domu swojej obecnej żony, a wówczas narzeczonej w wielkopolskich Russocicach. Funkcjonariusze znaleźli wtedy przy nim marihuanę. Syn gwiazdora znieważył także policjantów. Sąd Rejonowy w Białymstoku warunkowo umorzył postępowania wobec niego. Wyznaczył jednak 2-letni okres próbny. Oskarżony miał też wpłacić 3 tysiące złotych na cel charytatywny.

Ten rok też nie jest najlepszy dla syna Zenka Martyniuka. Przed wakacjami został skazany na karę więzienia w zawieszeniu za jazdę pod wpływem alkoholu. Odebrano mu także prawo jazdy na trzy lata. Tym razem Daniel M. może trafić za kraty.