Dlaczego ta tragedia musiała się wydarzyć - na razie nie wiadomo. Lekarskie oględziny ciała jednoznacznie wskazywały na to, że chłopiec został uduszony. Więcej będzie wiadomo po sekcji zwłok. 

Zabiła go matka?

Mroczną tajemnicę może wyjawić jedynie matka 10-letniego chłopca, ale kobieta uciekła. Policja podejrzewa, to to ona może być sprawczynią morderstwa. Prawdopodobnie po tym, co stało się w hostelowym pokoju wyjechała, próbując się ukryć.

- Ślad urywa się na przystanku autobusowym przy ul. Tysiąclecia. Tu poszukiwana była widziana po raz ostatni – dowiadujemy się nieoficjalnie.

Kobieta zamieszkała w hostelu przy ul. Orlej na początku mijającego tygodnia. Wyprowadziła się ze swojego mieszkania prawdopodobnie z powodu kłótni. W piątek po południu okazało się, że zniknęła z hostelu, a jej synek nie żyje.

Hostel ciągle działa

Na miejscu przez do późnych godzin nocnych trwały oględziny. Śledczy mieli dość trudne zadanie, bo musieli pracować w obecności innych gości. Hostel nie został zamknięty, działał przez cały czas.

- Około 17..45 podjechał karawan i wynieśli taki mały zamknięty worek. Na pewno z ciałem tego chłopca. Akurat staliśmy z sąsiadem i wszystko widzieliśmy – mówił starszy mężczyzna wyprowadzający psa na wieczorny spacer.

Matka 10-latka jest ciągle poszukiwana. Ojciec dziecka został już przesłuchany. Sekcja zwłok chłopca została zaplanowana na poniedziałek.