Widzieliście kiedyś coś takiego? Zastanawialiśmy się czy to nie jest fejk, ale wygląda na to, że ktoś zaczął nagrywać gdy usłyszał, że coś się dzieje. A teraz pomyślcie sobie o absurdzie tej sytuacji. Nie dość, że gość już za coś trafił na ten komisariat to uciekając przez okno będąc przykutym do niego można powiedzieć, że tak właściwie go ukradł.