Dodatkowo według śledztwa przeprowadzonego przez amerykański portal, rząd USA miał także przeprowadzić na wyspach testy broni biologicznej, a w grobowcu zakopano 130 ton ziemi pochodzącej z testów jądrowych w Newadzie. Co jednak najbardziej przerażające - kopuła, pod którą umieszczono wszystkie opady, jest obecnie nieszczelna.

Zmiany klimatyczne pogarszają sytuację

Cała sprawa jest jeszcze poważniejsza, bo ze względu na zmiany klimatyczne pozom wody wokół miejsca znajdowania się grobowca rośnie trzykrotnie szybciej, niż w przypadku średniej globalnej. Może to przyczynić się do pękania powierzchni grobowca. Reporterzy Los Angeles Times znaleźli dowody, że ma to już wpływ na bielenie koralowców, śmierć ryb i przede wszystkim – zdrowie mieszkańców Wysp Marshalla.

Poziom niebezpieczeństwa potwierdzają badania naukowe opublikowane na początku tego roku. Sugerują, one że poziomy promieniowania w niektórych częściach Wysp Marshalla, są podobne do tych w pobliżu Czarnobyla i Fukushimy.

Amerykańskie władze odżegnują się od odpowiedzialności, mówiąc, że ze względu na lokalizacje grobowca to Wyspy Marshalla muszą się zająć tą sprawą.

Źródło: news.sky.com, latimes.com