1. Rak oka efektem noszenia okularów bez filtra UV

Chris Wilcocks przez lata używała okularów słonecznych, które pasowały jej do ubrań. Kupowała ich sporo, dlatego zwracała uwagę wyłącznie na ich wygląd i cenę. Nie interesowały jej atesty. Kobieta chwaliła się swoją sporą kolekcją aż 40 par okularów, na które teraz patrzy z przerażeniem.

59-latka od lat unikała badania wzroku, przekonana o tym, że właściwie dba o dobrą kondycję oczu. Zmieniło się to pewnego sierpniowego poranka, kiedy idąc korytarzem, zaczęła tracić wzrok.

"Szłam korytarzem i nagle jakby lampy zaczęły gasnąć. Przestałam widzieć. Mój mąż zabrał mnie do szpitala" – opowiada kobieta.

Medycy nie mieli dla niej dobrych wiadomości. Co prawda zaczęła widzieć, jednak diagnoza zwaliła ją z nóg. Miała czerniaka oka.

"Kiedy lekarze powiedzieli mi, że uszkodzenia oka wywołało słońce, byłam w szoku. Przecież ciągle miałam na nosie okulary przeciwsłoneczne" – mówi Chris.

Specjalista podczas badania oczu od razu orzekł, że jedną z gałek trzeba usunąć i to jak najszybciej, ponieważ guz jest za duży, by można było go leczyć.

"Nie mogę uwierzyć, jak głupia byłam i zadowolona z siebie, kiedy negocjowałam z handlarzami cenę tych okularów. Cieszyłam się jak dziecko z każdej nowej pary za 6 euro. Przypłaciłam to zdrowiem i utratą oka" – opowiada.

Nie był to koniec złych informacji. Po pewnym czasieu Chris dowiedziała się, że ma przerzuty do wątroby. Kobieta aktualnie poddana jest leczeniu, jednak ostrzega wszystkich:

"Przeraża mnie to, ile osób nosi okulary bez atestów. Chce opowiedzieć moją historię, aby coraz więcej osób było świadomych konsekwencji noszenia ich. Nosisz tanie okulary? Możesz umrzeć. To okrutna prawda, ale tak jest".


Jej przypadek jest ostrzeżeniem dla wszystkich miłośników okularów przeciwsłonecznych bez atestów.