Psy siedziały przy drodze nieopodal cmentarza Dallas Fort Worth National Cemetery. Ich wspólne zdjęcia to widok, który skruszy najtwardsze serce. Widać na nich jak pokaźnych rozmiarów i niezwykłej urody pirenejski pies górski nieustępliwie czuwa u boku rannego psa, którego najprawdopodobniej potrącił samochód. Choć kiedy przy psiakach pojawili się ludzie, okazało się, że drugi pies nie żyje, jego wierny przyjaciel dalej nie chciał opuścić jego boku.

Opublikowany przez Julie Fennell na 8 listopada 2015

Wstrząśnięci tym widokiem przejeżdżający obok kierowcy zadzwonili do lokalnego schroniska dla zwierząt. Szybko pojawiła się tam wolontariuszka Jessy Fairferlick, by przynieść pierwszą i najpotrzebniejszą psu pomoc na miejscu.

Julie Fennell, zajmująca się prawami zwierząt, powiedziała stacji NBC, że pies widocznie został lojalny wobec kolegi. Na drodze widać ślady krwi. Bardzo prawdopodobne jest to, że właśnie tam pies został potrącony. Wierny towarzysz sam zabrał ciało kolegi z drogi i położył je na trawniku.

Opublikowany przez Julie Fennell na 8 listopada 2015

Dalej nie jest wiadomo czy psy były bezdomne i wspólnie żyły na ulicy, czy też się po prostu zgubiły.

Zwierzak trafił do lokalnego schroniska, by wolontariusze mogli poszukać jego właścicieli. Sprawę utrudnia to, że nie był zaczipowany i nie miał obroży. Jeśli opiekunowie się nie znajdą, trafi pod opiekę SPIN rescue, organizacji specjalizującej się w opiece nad pirenejskimi psami górskimi.