Sławomir Siejka (+35 l.), który pochowany jest na Starych Powązkach w Warszawie, był spikerem telewizyjnej Jedynki i Dwójki. Jego charakterystyczny i dystyngowany głos ciągle pamięta wielu widzów, choć od jego przedwczesnej śmierci minęło już niemal 25 lat. Prezenter zmarł 23 listopada 1994 roku na wirusowe zapalenie opon mózgowych. Przebywał wówczas we Wrocławiu gdzie realizował swój kolejny program. Z uwagi na fakt, że choroba, na którą cierpiał, tragicznie kończyła się w zaledwie 10 procentach przypadków, zaczęto spekulować o innej przyczynie zgonu.

Na Cmentarzu Północnym w Warszawie spoczywa Marcin Kołodyński (+20 l.), gwiazdor młodzieżowych programów telewizyjnych. Prezenter "5-10-15" był także początkującym aktorem. Zagrał w filmie "Chłopaki nie płaczą", spektaklu "Usta Micka Jaggera", serialu "Rodzina zastępcza", czy epizodzie w "M jak miłość". Jego brawurową karierę przerwała niespodziewana śmierć. 1 lutego 2001 roku razem z kolegą z telewizji Wojtkiem Błaszczukiem pojechał do Gliczarowa Górnego (woj. małopolskie) testować sprzęt snowboardowy. Zrobił to mimo bardzo późnej pory. Zjeżdżając na słabo oświetlonym stoku, uderzył w stojący ratrak, ginąc na miejscu. W latach 2001-2006 przyznawano nagrodę jego imienia „5, 10 i dalej”. Laureatami zostali m.in. Maciej Stuhr (44 l.) i Jan Mela (31 l.). Na najstarszej stołecznej nekropolii pochowany jest także Wojciech Błaszczuk (+24 l.), prezenter "Roweru Błażeja". Przyjaciel Kołodyńskiego zginął kilka miesięcy po nim w wypadku samochodowym. 14 października 2001 roku wracał z Gdańska do Warszawy. Ich wspólna koleżanka z pracy, dziennikarka Iwona Kutyna, w jednym z wywiadów zastanawiała się, czy to było jakieś fatum.

Na Powązkach spoczywa także Marcin Pawłowski (33 l.), dziennikarz, który zanim został gwiazdą TVN, pracował m.in. w TVP. Współprowadził razem z Karoliną Korwin-Piotrowską (48 l.) program "Filmidło". Prezenter "Faktów" zmarł 20 listopada 2004 roku na nowotwór narządów miękkich. Piękne drzwi, które znajdują się na jego grobie, wykonał rzeźbiarz Piotr Grzegorek.