Tragiczny wypadek na ulicy Jaworzyńskiej w Legnicy. W sobotę wieczorem (5 października), około godziny 19:30, na wysokości zjazdu na A4 zderzyły się dwa samochody. Kierowca fiata punto z nieznanych przyczyn stracił panowanie nad autem, przejechał pas zieleni i na przeciwległym pasie zderzył się z busem. Siła uderzenia była ogromna. Osobówka wypadła z drogi i zatrzymała się w rowie.

W wypadku ucierpiały cztery osoby. Niestety, pomimo natychmiast podjętej reanimacji nie udało się uratować 10-letniej dziewczynki, pasażerki fiata. Druga dziewczynka, 11-latka, która podróżowała osobówką, walczyła o życie w szpitalu. Dziewczynki nie udało się uratować – poinformował TVN24 Radosław Wrębiak, szef Prokuratury Rejonowej w Legnicy. Do szpitala trafił też kierowca fiata, 19-letni mężczyzna, jego stan jest ciężki. Młody mężczyzna nie odzyskał przytomności. Kierujący busem został lekko ranny.

Wiadomo, że kierowca busa był trzeźwy. Kierującego fiatem – ze względu na obrażenia – nie można było przebadać alkomatem. 19-latkowi pobrano krew do badań na zawartość alkoholu.

Wracali z imprezy urodzinowej

Do wypadku doszło w czasie powrotu z imprezy urodzinowej krewnej 19-latka. Chłopak miał odwieźć trzy dziewczynki do domów. Jedna z nich wysiadła zanim wydarzyła się tragedia. 10- i 11-latka miały dotrzeć do Legnicy. Na wjeździe do miasta młody kierowca najprawdopodobniej nie dostosował prędkości do panujących warunków drogowych i wpadł w poślizg. Tego dnia padał deszcz, było ślisko.

Wyjaśnieniem przyczyn i okoliczności tragedii zajęła się legnicka policja pod nadzorem prokuratora. – Zostało wydane postanowienie o przedstawieniu mu zarzutu umyślnego naruszenia zasad ruchu drogowego, w wyniku czego jedna pasażerka zmarła, a inna doznała ciężkich obrażeń ciała. Jak tylko stan mężczyzny pozwoli na wykonanie z nim czynności procesowych, zarzut ten zostanie mu ogłoszony – powiedział TVN Radosław Wrębiak, Prokurator Rejonowy z Legnicy. Za ten czyn 19-latkowi grozi do 8 lat więzienia.

(Źródło: Fakt24, media)