Jak informuje TVN24, w nocy z soboty na niedzielę rodzice zawieźli dziecko do szpitala w Łomży, jednak lekarze zadecydowali, że z uwagi na charakter obrażeń, należy przetransportować je do Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku, gdzie mogło otrzymać najlepszą opiekę.

- Bazujemy na tym, co zostało nam przekazane ze szpitala przez lekarzy, natomiast mamy informacje, że dziecko ma obrażenia głowy, obrażenia twarzoczaszki, obrażenia kończyn górnych i dolnych, ale również obrażenia okolic intymnych - mówi TVN24 Daniel Kołnierowicz, komendant podlaskiej policji. Czy w związku z tym 13-miesięczne dziecko mogło paść ofiarą gwałtu? - Za wcześnie aby w tej chwili o tym mówić - ucina Kołnierowicz.

Sprawcą pijany wujek?

Komendant zapewnia, że policjanci z Łomży i Białegostoku od godziny 2 w nocy bardzo intensywnie pracują nad sprawą. Według dotychczasowych ustaleń obrażenia powstały ostatniej nocy, kiedy dziecko przebywało pod opieką "innej osoby", jak mówi Kołnierowicz. - Jedna osoba została zatrzymana. To członek rodziny, ale nie najbliższej rodziny - przekazuje komendant. Nieoficjalnie TVN24 dowiedziało się, że jest to wujek dziecka. Mężczyzna nie został jeszcze przesłuchany. W momencie zatrzymania był pijany. Policjanci czekają aż wytrzeźwieje.

Źródło: TVN24