Rodzina pani Ireny podejrzewała, że podczas wizyt Kariny G. (44 l.), opiekunki z MOPS-u, dzieje się coś niedobrego. Bliskich zaniepokoiły siniaki na ciele seniorki. Zdecydowali się umieścić w domu kamery. I potwierdziły się najgorsze obawy!

Pani Irena przeżyła gehennę. Karina G. groziła staruszce, że ją zabije, wyzywała od najgorszych i dotkliwie biła. Szokujące nagrania pozwoliły postawić opiekunkę grozy przed sądem.

– Nie zachowywałam się jak normalny człowiek. Żałuję tego, co się stało – tłumaczyła z płaczem na sali sądowej Karina G. Dlaczego zachowywała się jak potwór? – Byłam zmęczona, zestresowana. Choruję na cukrzycę. To wszystko ze mnie uszło – tłumaczyła, twierdząc jednocześnie, że okropne zachowanie zdarzyło się jej tylko raz. – Wiem, że trudno w to uwierzyć, ale wcześniej nic takiego się działo. Nikt się na mnie nigdy nie skarżył – zapewniała. Rodzina pani Ireny ma nadzieję, że Karina G. zostanie surowo ukarana.

– Zależy nam na tym, żeby poniosła karę – mówi Kinga Bendarczyk, wnuczka pokrzywdzonej. Karinie G. grozi do 8 lat więzienia. Ma też zakaz pracy w charakterze opiekunki osób starszych.