Tragicznie zmarły milioner Piotr Woźniak-Starak został pochowany 30 sierpnia na terenie posiadłości należącej do jego rodziny nad jeziorem Kisajno na Mazurach. Niedawno inspektor budowlany zbadał miejsce pochówku producenta filmowego, by stwierdzić, czy spełnia ono wymogi prawne. Jak się okazuje, tak nie jest.

- Zgodnie z prawem można dochować pochówku poza cmentarzem tylko w katakumbach. Inspektor budowlany zbadał miejsce pochówku Piotra Woźniaka-Staraka i stwierdził, że nie ma tam katakumb. To oznacza, że pochówek odbył się niezgodnie z prawem. Dlatego zdecydowaliśmy o złożeniu zawiadomienia do prokuratury - powiedział Wirtualnej Polsce Janusz Dzisko, dyrektor wojewódzkiego sanepidu w Olsztynie.

Czy konieczne będzie zatem przeprowadzenie ekshumacji?

- Z punktu widzenia epidemiologii to nie ma żadnego znaczenia, żadnego ryzyka, że tych katakumb nie ma. Ale przepis jest przepis. Mamy związane ręce i musieliśmy wystąpić do prokuratury. Można by to zostawić, rodzina już swoje przeżyła, ale prawo nas zobowiązuje - mówi Dzisko. Dalsze decyzje w tej sprawie będzie podejmować olsztyńska prokuratura.

Śmierć Piotra Woźniaka-Staraka

Producent filmowy i mąż prezenterki telewizyjnej Agnieszki Woźniak-Starak zginął w tragicznym wypadku w nocy z 17 na 18 sierpnia, pływając motorówką po jeziorze Kisajno na Mazurach. Jak ustalili śledczy, milioner i towarzysząca mu 27-letnia kobieta wpadli do wody podczas wykonywania manewru skrętu. Towarzyszce Woźniaka-Staraka nic się nie stało, znaleziono ją kilka godzin po wypadku na brzegu. Ciało Piotra Woźniaka-Staraka wyłowiono z jeziora 22 sierpnia.

Wyniki sekcji zwłok ujawnione przed miesiącem wskazywały, że w chwili tragedii Piotr Woźniak-Starak był pod wpływem alkoholu. Miał we krwi ok. 1,7 promila alkoholu. Jako przyczynę śmierci wskazano "ostrą niewydolność krążeniowo-oddechową będąca następstwem masywnego urazu czaszkowo-mózgowego, w wyniku działania narzędzia ostrokrawędzistego". Obrażenia te powstały najprawdopodobniej na skutek uderzenia w śrubę napędową łodzi. 

Prokuratura Okręgowa w Olsztynie wciąż prowadzi śledztwo w sprawie wypadku w ruchu wodnym ze skutkiem śmiertelnym.

(Źródło: Wirtualna Polska)