W 2020 roku w sklepach o dużej powierzchni zakupy zrobimy tylko w siedem niedziel w ciągu roku: 26 stycznia, 5 kwietnia, 26 kwietnia, 28 czerwca, 30 sierpnia, 13 grudnia, 20 grudnia. Związkowcom z „Solidarności" to jednak nie wystarczy. Ich niepokój budzą sklepy osiedlowe, czy też Żabki traktowane do tej pory jako placówki pocztowe.

Niedziele z rodziną, a nie na zakupach

– Będziemy wnioskowali o pilne zmiany. Zwłaszcza że społeczeństwo dzięki tym zmianom (zakaz handlu w niektóre niedziele – przyp. red.) inaczej spędza weekendy: na odpoczynku z rodziną, a nie na zakupach, co potwierdza nawet mniejszy handel w internecie – przyznał „Super Expressowi" Alfred Bujara, przewodniczący związku.

Związkowcy chcą iść za ciosem i spróbują przekonać PiS, aby wdrożono dalsze obostrzenia. – Bardzo ważnym wyzwaniem będzie uściślenie, czym jest placówka pocztowa. W tej chwili takie sklepy jak Żabka wykorzystują lukę prawną, a przecież nie są placówkami pocztowymi. Posłowie powinni wrócić do zapisu z naszego projektu i placówka pocztowa powinna zostać całkowicie wyrzucona z ustawy – dodał Bujara.

Ponad 100 spraw sądowych!

Nieco inaczej na ten zapis patrzą przedstawiciele Żabki. – Status placówki pocztowej sklepów Żabka wynika z umów zawartych z operatorem pocztowym w 2012 roku. Było ponad 100 spraw sądowych na wniosek Państwowej Inspekcji Pracy. I żaden sąd nie miał wątpliwości, że franczyzobiorcy działają zgodnie z prawem – przyznał w oświadczeniu przesłanym do redakcji „Super Expressu" Alfred Kubczak, dyrektor do spraw korporacyjnych Żabki.

Co więcej, okazuje się, że co miesiąc w Żabce nadawanych i odbieranych jest ponad milion przesyłek, a to powinno dać do myślenia tym, którzy kwestionują rolę sklepu jako placówki pocztowej.

Źródło: Super Express