O kontrowersyjnym pomyśle Brytyjki informuje "Daily Mirror". Charlotte Walton w sierpniu tego roku stanęła na ślubnym kobiercu. 30 kwietnia Brytyjka straciła swojego ojca. Mężczyzna zmagał się z rakiem prostaty. Kobieta nie mogła pogodzić się z faktem, że jej ojciec nie poprowadzi jej do ołtarza. 

Jak informuje brytyjski dziennik, przyszła panna młoda wraz ze swoją kuzynką wpadły na pomysł, który pozwolił, aby to marzenie się spełniło. Do materiałów wykorzystywanych przy robieniu manicure dodała prochy swojego ojca. Efektami swojej pracy pochwaliła się na YouTubie oraz na Instagramie. 






Wyświetl ten post na Instagramie.









These nails were made with love, for my beautiful cousin @charlotte_barber_watson I encapsulated her fathers ashes inside her wedding nails.I call these nails "memory nails" Now her father will hold her hand every step of the way on her wedding day. I hope I did you proud uncle Mick. ???????????????????????????? It's gonna be an emotional one. We will save the nails in a keep sake box once iv safely removed them. Untill then enjoy #wedding #weddingnails #ashestoashes #nails #nailsofinstagram #nailart #mightymick #frenchnails #babyboomernails #swarovskinails @nailpromagazine @nailsmagazine @scratchmagazine #showscratch #naionails #cancersucks #doingitformick Crystals from @bluestreakcrystals dont forget to use discount code KIRSTY5 xx

Post udostępniony przez kirstyMeakin (@kirstymeakin)

- Dzięki temu czułam, jakby tata trzymał mnie za rękę, był blisko. To był wyjątkowy pomysł. Wiem, że on chciał poprowadzić mnie do ołtarza i tak się stało. Tata był tak blisko mnie, jak tylko było to możliwe - mówi Charlotte w rozmowie z The Sun.

Brytyjka w rozmowie z dziennikiem zdradziła też, że po ślubie zachowała wszystkie paznokcie i rozmieściła je w różnych zakątkach mieszkania.

Kobieta chciała, aby jej ojciec był obecny na ślubie i poprowadził ją do ołtarza. Niestety, na pięć miesięcy przed najważniejszą ceremonią w życiu jej tata zmarł

Walton jednak nie poprzestała w działaniu i zrobiła wszystko, by ojciec towarzyszył jej w tym ważnym dniu


26-latka zrobiła sobie na ten dzień manicure z jego prochów