Jednak o ile podgrzybki i prawdziwki nie robią już na nikim zbytnio wrażenia, to w tym wypadku mowa o nietypowym okazie.

Jeden z amatorów grzybobrania trafił ostatnio na niesamowite znalezisko. Jego oczom ukazały się tzw. „palce diabła”, czyli rzadki okratek australijski. Grzyb przypomina macki ośmiornicy wyrastające prosto z ziemi. Zalicza się do rodziny sromotnikowatych i przybył do Polski z Australii.

„Palców diabła” da się pomylić go z niczym innym. Nie tylko przez wygląd, ale także przez bardzo intensywny zapach, który przypomina padlinę. Przy robieniu mu zdjęcia przydadzą się więc zatyczki do nosa.

 Wybrałem się na grzyby w pobliżu Nozdrzec na Podkarpaciu. "Palce diabła" rosły tam już od jakiegoś czasu- podkreślał internauta w rozmowie z redakcją Dziejesię.

Grzyb rósł w miejscu, gdzie zazwyczaj zbieramy prawdziwki. "Palce diabła" na pewno były tam już od kilku dni. Wcześniej, podczas grzybobrania, widziała je moja mama- zaznaczył.

Co ciekawe, grzyb mimo odpychającego zapachu nie jest trujący, ale nie sadzimy, że znajdą się amatorzy jego smaku :)

Źródło: dziejesie.wp.pl, instagram.com, pikio.pl