Ewa O. to kelnerka i instruktorka żeglarstwa, która feralnego dnia była z producentem filmowym na jego łodzi. To ona poinformowała o wypadku, bo po wpadnięciu do wody udało jej się dopłynąć do brzegu. "Super Express" dowiedział się, że wypadając z motorówki mocno uderzyła się w nogę. Ale jako istruktorka żeglarstwa wiedziała, jak zachować się w takiej sytuacji.

Po wydostaniu się na brzeg była w szoku, ale wiedziała, co się stało i że Woźniak-Starak potrzebuje pomocy. Niestety do wypadku doszło w nocy, a ona znalazła się sama w ciemnym lesie. W pobliżu nie było żadnych domów, nie miała też przy sobie telefonu, by wezwać natychmiastową pomoc.

"Ewa nie może pogodzić się z tym, co się stało i że nie zdołała pomóc Piotrowi. Ją samą funkcjonariusze znaleźli ledwo żywą dopiero nad ranem" – czytamy w dzienniku.

Ewa O. była przesłuchiwana w charakterze świadka i nie postawiono jej żadnych zarzutów.

Piotr Woźniak-Starak. Przyczyna śmierci

Sekcja zwłok Piotra Woźniaka-Staraka wykazała, że przyczyną zgonu była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa będąca następstwem masywnego urazu czaszkowo-mózgowego. Rany, jakie znaleziono na ciele producenta filmowego, wskazują, że powstały one w wyniku uderzenia śruby napędowej łodzi motorowej.

Z badań wynika również, że Woźniak-Starak miał 1,7 promila alkoholu etylowego we krwi i 2,4 promila alkoholu etylowego w moczu.

Piotr Woźniak-Starak zginął 18 sierpnia. Jego ciało odnaleziono po 5 dniach poszukiwań.