Jego życie nie było tak kolorowe jak w kabarecie. Wójcik parokrotnie się zakochiwał, zostawał ojcem, po czym okazywało się, że związek się rozpadał. Jednak dwa lata temu na jego drodze pojawiła się wyjątkowa kobieta. Jania ujęła go swoją osobowością i wielkim sercem.
Jest to kobieta zupełnie nie w moim typie. Nie wiedziała kim jestem i to było bardzo cudowne. Nie oglądała kabaretów, nie znała mnie z ekranu, więc tu był pierwszy plus. Drugi plus jest taki, że to jest czarownica, baba jaga. Ona bardzo interesuje się żywnością, cyframi, gwiazdami itd., w które ja jako sceptyk nie wierzyłem, a teraz zaczynam postrzegać życie zupełnie inaczej. To bardzo ciepła, kochana kobieta, potrzebuje tak jak ja kontaktu, dotyku, tęsknimy i piszemy do siebie. Myślę, że jestem zakochany – powiedział „Super Expressowi”.

Kobieta, która dziewięć miesięcy temu urodziła ich syna Michała Jeremiasza, nie musiała długo czekać na pierścionek zaręczynowy. – Były pierwsze zaręczyny, ale będą też drugie. Przyszedł taki dzień, że postanowiłem się zaręczyć, ale to nie były do końca takie zaręczyny, o jakich myślałem. Mam z tyłu głowy scenariusz, jak to wszystko będzie, więc kiedyś tak potężnie ją zaskoczę – wyjaśnił.

Okazuje się, że Jania zaakceptowała trudną przeszłość Michała. – To jest trudne dla kobiet, bo one mają w sobie coś takiego, że rozliczają nas, mężczyzn, z przeszłości. Natomiast tutaj, żeby ten związek się udał, przede wszystkim rozmawiamy na wszelkie tematy, o każdej bolączce, nie odsuwamy rzeczy niezałatwionych. Nie ma kwestii spornych i wybuchu, tylko jest dialog. Przeszłość jest i będzie, natomiast najważniejsze jest to, jak się zaczyna pisać książkę od początku swoją – zapewnia.

Kabareciarz, który ma cztery rodziny, robi wszystko, by być w życiu każdego ze swoich dzieci.

 No, niestety, to jest bolączka ludzi, którzy żyją w trasie. Nie da się nadrobić straconego okresu w ciągu dwóch, trzech godzin czy jednego dnia. To jest przykre, ale niestety prawdziwe. Ciężko jest to zrobić, ale są takie sytuacje jak ta u mnie. Wynająłem busa i zabieram wszystkie dzieci na wakacje – dodał.