Publicznie ogłoszono jedynie wyrok. Proces 16-letniego Wadzima M. toczył się za zamkniętymi drzwiami. Białoruskie media poinformowały tylko, że w środę nożownik został uznany za winnego i skazany na 13 lat kolonii karnej. To maksymalny wymiar kary, jaki mógł mógł dostać.

Zabójca ma wypłacić odszkodowanie bliskim dwóch ofiar. Mąż nauczycielki i ojciec zabitego przez Wadzima M. ucznia dostaną w sumie 110 tysięcy rubli białoruskich, czyli około 207 tysięcy złotych rekompensaty. Sąd uznał, że oskarżony zabił ich ze szczególnym okrucieństwem 11 lutego w szkole w Stołpcach.

Śmiertelnie pchnął nożem nauczycielkę historii Marynę Parchimowicz. Zaraz potem nożownik zaatakował 17-letniego Alaksandra Pamanawa. Ranił też dwóch uczniów, którzy usiłowali zasłonić nauczycielkę. Po ataku uciekł ze szkoły i został zatrzymany przez milicję po dwóch godzinach - informuje białoruski portal tut.by.

Atak wywołał dyskusję na temat bezpieczeństwa uczniów na Białorusi. W odpowiedzi na zaniepokojenie rodziców Alaksander Łukaszenka ogłosił, jedyną skuteczną metodą walki z przemocą wśród uczniów jest podniesienie poziomu dyscypliny w szkołach. Ukarał też naganą ministra edukacji Ihara Karpienk